Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aupair. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aupair. Pokaż wszystkie posty

22 kwi 2016

Między planowaniem, taxami a Coachellą

Ha! znowu nas tu trochę nie było...Sami wiecie, że opieka nad dzieciakami bywa wyczerpująca, wolne chwile spędziłyśmy planując nasz urlop, opłakując, że nie ma mas na Coachelli i dyskutując o wszystkim co związane z tymi nieszczęsnymi taxami. Poniżej, krótka relacja z tego co działo się jeszcze dodatkowo w międzyczasie!

 Sara:



Dominika:





P.S: Planujemy w przyszłości dodać notkę typu: pytania i odpowiedzi. Więc jeśli jesteście czegoś ciekawi(ale nie zbyt ciekawscy ;p) w zakresie tematów np. życie w USA; host rodziny; program au pair; podróżowanie; czy po prostu tego jak żyć... teraz jest wasza szansa prosimy o pytania w komentarzach albo na mejla(how.i.moved.to.the.usa@gmail.com)
bez odbioru



                                                                       Sara & Dominika

30 lis 2015

Rematch...

Dominika: Mały zastój z postami to moja wina, ale mam dobre usprawiedliwienie. Już miesiąc temu (wow czas leci szybko) zdecydowałam się na rematch! Co tu dużo pisać, od początku trudno mi było się odnaleźć w nowej rodzinie, myślałam, że może po prostu potrzebujemy więcej czasu, oni nigdy nie mieli au pair, dla mnie też to była duża zmiana, opuszczenie Louisville,które stało się moim drugim domem w USA i przeprowadzka do Californii, która w każdym aspekcie jest zupełnie inna niż Colorado, nie była łatwa. Próbowałam dać sobie i rodzinie czas na oswojenie się z nową sytuacją, ale w pewnym momencie zadałam sobie pytanie ile czasu można jeszcze czekać, ja nie czułam się tam dobrze, mój plan dnia zmieniał się z godziny na godzinę, na początku myślałam, że ok czasami się zdarza ale jak zaczęło się tak dziać coraz częściej coraz bardziej zaczęło mi to przeszkadzać. Rozmawiać też ze sobą nie rozmawialiśmy, hości raczej preferowali wysyłać do mnie wiadomości albo maile z pokoju obok. I jeszcze wiele innych małych rzeczy, które razem były dość dużym problemem. Stwierdziłam więc, że nie będę tam marnować swojego czasu i zdecydowałam się pójść do rematchu. A był to najkrótszy rematch świata. Tak naprawdę to rodzinę znalazłam nie będąc oficjalnie w rematchu, a raczej nie ja tylko moja LCC, która skontaktowała mnie z rodziną z tej samej okolicy, która akurat poszukiwała au pair. I w ten sposób po spotkaniu z LCC w piętak, w sobotę miałam już rozmowę telefoniczną z rodziną, która zaprosiła mnie następnego dnia do ich domu, aby się poznać i porozmawiać a już w niedziele wieczorem otrzymałam od nich wiadomość, że chcieli by sfinalizować match ze mną. Ja jako, że bałam się, że będzie mi ciężko znaleźć rodzinę w ciągu dwóch tygodni, powrót do domu jeszcze nie wchodził w grę, a perspektywa zostania w tej samej okolicy też brzmiała kusząco, zdecydowałam się na match z nowo poznaną rodziną i tydzień później już się przeprowadzałam do nowego miejsca, oddalonego jakieś 20 minut od poprzedniego. Jeszcze nie wiem czy była to dobra decyzja, która została podjęta pod lekką presją. Czas pokaże. Zatem działo się dużo i w związku z tym czasu na nowe posty nie było. Na razie sytuacja się troszkę ustabilizowała, więc nadrabiam zaległości.

                                                                        Dominika & Sara

28 cze 2015

ALASKA-Homer



Dominika: Po Anchorage przyszedł czas na kolejny punkt programu czyli Homer, oddalone od Anchorage o ok.220 mil(5-6 godzin drogi autem). Po wymeldowaniu się z hotelu, zrobieniu zakupów na podróż ruszyłyśmy w drogę. Nie wiem dokładnie ile czasu zajęło nam dotarcie do celu, bo co chwilę robiłyśmy przystanki, żeby porobić zdjęcia. Widoki robiły niesamowite wrażenie! Ciężko to wszystko opisać, więc po prostu wrzucimy mnóstwo fotek! Mimo, że 6 godzinna podróż samochodem może wydawać się męcząca to widoki i świetne towarzystwo wynagradzają wszystko.  Odpowiednia muzyka też robi swoje. Jako, że każda z nas ma odmienny gust muzyczny, musiałyśmy znaleźć coś co odpowiadałoby wszystkim. Padło na ABBA!

28 kwi 2015

San Antonio Tour


Dominika: ...po 3 godzinach snu, pół przytomne, ale dumne z siebie, że udało nam się dotrzeć na czas udałyśmy się do recepcji, aby wymeldować się z pokoju. Tak, zapłaciłyśmy za pokój, w którym spędziłyśmy 4 godziny! Po zakupie kawy, bez której na pewno nie byłybyśmy w stanie w ogóle funkcjonować przyszedł czas na zwiedzanie, oczywiście przed tym załatwienie wszystkich formalności. Następnie razem z grupą około 40 Au Pair zapakowałyśmy się do autokaru i ruszyliśmy na całodzienny tour. Pierwszym punktem był River Walk, czyli sieć chodników wzdłuż brzegów rzeki San Antonio, gdzie znajduje się mnóstwo restauracji, barów, sklepów. Jedna z większych atrakcji turystycznych.
How I Moved To The USA. All rights reserved. BLOG DESIGN BY Labinastudio.
Back to Top